Zapytanie gwiazdy piłki ręcznej, Ivano Balicia, o jego ulubiony sport może wydawać się na pierwszy rzut oka pytaniem niepoważnym. W końcu Balic zdobył ze swoją reprezentacją złoty medal olimpijski i mistrzostwo świata, lecz jeśli ktoś zada sobie trud zadania pytania, może otrzymać niespodziewaną odpowiedź.
- Nadal uważam, że koszykówka to najlepszy sport - mówi środkowy rozgrywający mierzący 1,89 cm.
- Piłka ręczny to sport bardzo atletyczny. Gra jest bardzo kontaktowa i nikt się w niej nie cacka. Koszykówka to sport dla dżentelmenów, przynajmniej w porównaniu z piłką ręczną.
![]() |
| Ivano Balic |
- Zaczynałem jako koszykarz. Każdy chciał grać w koszykówkę w czasach, gdy KK Jugoplatstika wygrywała Euroligę trzy razy z rzędu.
Jako młody chłopak, Balić trenował z legendarnym składem do 15. roku życia, kiedy to porzucił koszykówkę na rzecz piłki ręcznej.
- Moi rodzice grali w piłkę ręczną, więc wydaje mi się, że tak miało być.
Nikt nie może mieć wątpliwości, że była to słuszna decyzja. Balić zdobył złoty medal z reprezentacją Chorwacji na Igrzyskach Olimpijskich w Atenach, a rok wcześniej wywalczył mistrzostwo świata. Wśród jego trofeów znalazły się również trzy srebrne medale: dwa z mistrzostw świata (2005 i 2009 roku) i jeden z Mistrzostw Europy (2008).
30-letni Balić jest uważany za najlepszego piłkarza ręcznego na świecie i jednego z najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny.
Choć ścieżka jego sportowej kariery odwiodła go od koszykówki, nigdy nie przestał śledzić poczynań drużyny narodowej. Wielu zawodników, którzy wystąpią na turnieju EuroBasket 2009, jest jego przyjaciółmi.
- Znam prawie wszystkich zawodników ze składu - mówi.
- Jestem dobrym przyjacielem kapitana Nikoli Prkacina. Podobnie jak on, gram w Zagrzebiu, więc widzimy się niemal codziennie.
Jak ocenia szansę Chorwatów w na turnieju w Polsce?
- Wydaje mi się, że tworzą zgrany zespół. Nie mają w składzie wielkich indywidualności, ale moim zdaniem najważniejsze jest, żeby mieć dobrą drużynę, w której każdy ma jakąś rolę do spełnienia.
Zapytany o to, jaką wskazówkę dałby swoim rodakom dwukrotny zdobywca tytułu najlepszego zawodnika roku na świecie, odpowiada krótko:
- Jedyną radą, jaką mogę im dać, to granie każdego meczu, jakby był to ich ostatni - z pełnym zaangażowaniem.
Dobra rada od kogoś, kto zdążył się już sporo dowiedzieć o wygrywaniu.



















Poprzedni









